James Hetfield o polityce. Metallica stawia na muzykę
James Hetfield ponownie zabrał głos w sprawie podejścia Metalliki do polityki. Podczas koncertu w Las Vegas, w ramach rezydentury „Life Burns Faster” w Sphere, wokalista podkreślił, że zespół nie zamierza wykorzystywać występów do przekonywania publiczności do określonych poglądów. Jak zaznaczył, Metallica chce przede wszystkim łączyć ludzi poprzez muzykę.
Czytaj też: Metallica w nowej książce o Wielkiej Czwórce Thrash Metalu
James Hetfield o przesłaniu Metalliki
W sobotę 10 października Hetfield podziękował fanom, którzy przyjechali do Las Vegas, by zobaczyć zespół. Zwrócił uwagę na czas, koszty i wysiłek związane z podróżą, a następnie wyjaśnił, jak Metallica postrzega rolę swoich koncertów.
„Metallica nie jest tutaj po to, by – jak niektórzy inni artyści – wpływać na was za pomocą swoich bzdur. Jesteśmy tutaj, żeby zapomnieć o całym tym, co dzieje się na zewnątrz. Przesłaniem Metalliki są miłość, energia i ciężka muzyka!” – powiedział ze sceny.
Wypowiedź wpisuje się w podejście, o którym Hetfield mówił już wcześniej. W wywiadzie dla chilijskiego „La Tercera” z 2007 roku podkreślał, że woli pozostawiać własne opinie dla siebie. Jak tłumaczył, najważniejsze jest dla niego łączenie ludzi za pomocą muzyki, podczas gdy polityka i religia mogą ich dzielić.

Fot. Jeff Yeager
Metallica od lat unika politycznych deklaracji na scenie
Podobne podejście opisywał w 2016 roku Lars Ulrich. W rozmowie z „Vulture” perkusista przyznał, że mimo dekad wspólnej pracy z Hetfieldem rzadko rozmawiali o polityce. Jak zaznaczył, nie pamiętał sytuacji, w której celowo usiedliby, by dyskutować o swoich poglądach na konkretną kwestię polityczną.
Słowa Hetfielda nie oznaczają, że Metallica nie ma własnych przekonań, lecz że (według deklaracji muzyka) nie chce stawiać ich w centrum koncertów. W tym ujęciu występ ma być przede wszystkim wspólnym doświadczeniem, skupionym na muzyce, energii i kontakcie z publicznością.
Rezydentura Metalliki w Las Vegas
Metallica kontynuuje serię koncertów „Life Burns Faster” w hali Sphere w Las Vegas. Według opublikowanych informacji rezydentura ma potrwać do 13 marca 2027 roku i obejmuje występy w czwartki oraz soboty w wybranych tygodniach października, listopada, stycznia, lutego i marca. Organizatorzy informowali, że większość koncertów została już wyprzedana, a zespół nie planuje dodawać kolejnych terminów.
Wypowiedź Hetfielda pokazuje, że dla Metalliki koncerty mają być przestrzenią, w której publiczność może skupić się na muzyce i wspólnym przeżywaniu występu, bez konieczności opowiadania się po którejkolwiek stronie politycznego sporu.
Źródło: MetalStop
Fot. Materiały prasowe
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się, aby skomentować.